Budowa domu to wyzwanie?!

Mirosław: wyzwanie? W dzisiejszych czasach? Prawdziwym wyzwaniem była budowa domu w PRL-u, kiedy wszystko było na kartki a żeby dostać materiały budowlane trzeba się było nieźle na gimnastykować, załatwiać, stać w kolejkach a czasem po prostu samemu wytwarzać z tego co było dostępne. Wtedy budowa domu była wyzwaniem, dziś wystarczy zamówić firmę, która przyjdzie i zrobi wszystko, co trzeba a na koniec jeszcze za sobą posprząta. Nie w dzisiejszych czasach, to nie wyzwanie.

 

Mateusz: nie zgadzam się z Mirosławem. Choć dostępność artykułów budowlanych jest niczym nie ograniczona: szukam kabla – odwiedzam sklep elektryczny Elkag, interesują mnie meble – wchodzę na odpowiednią stronę, chcę kupić cegłę – szukam cegielni. Dostęp do materiałów budowlanych jest łatwy, ale oddzielną kwestią pozostaje ich jakość. Osobiście mam kilka sprawdzonych sklepów, takich jak przywołany już Elkag i zawsze w nich kupuje. Nadziałem się już parę razy na kiepskiej jakości materiały, które prawie zawsze w niedługim czasie trzeba było wymieniać, więc teraz ostrożnie dobieram swoich dostawców.

 

Karina: dodam jeszcze do wypowiedzi Mateusza, że moim zdaniem wyzwaniem dużym jest też zalezienie odpowiedniej ekipy budowlanej. Szczęśliwi, którzy mają odpowiednie umiejętności i zmysł pozwalający im na wykonywanie prac budowlanych samodzielnie – niestety ja go nie posiadam, a przez to muszę zdawać się na ekipy budowlane. Jak się przekonałam, znalezienie właściwej, rzetelnej załogi wcale nie jest łatwe. Zaskakująco dużo jest firm, które w prostych pracach pewnie się sprawdzają, ale już wykonanie łukowatych przejść stanowi dla nich wyzwanie, z którym nie potrafią sobie poradzić. Na szczęście nie wszystkie ekipy budowlane takie są i po wielu poszukiwaniach i kilku pomyłkach, o których wolę zapomnieć udało mi się znaleźć ekipę, która nie boi się wyzwań, a prace prowadzi sprawnie i mega profesjonalnie. Pozdrowienia dla Pana Zbyszka i całej ekipy z Sanoka – przyjechali dla mnie specjalnie pod Kraków.